Z Widokiem na handel ludźmi

11 października w Domu Europy we Wrocławiu odbyła się debata „Z Widokiem na handel ludźmi” zorganizowana z okazji Europejskiego Dnia Walki z Handlem Ludźmi, który jest obchodzony 18 października.

z_widokiem_na_handel_ludzmi2

Czym jest handel ludźmi? Jakie formy może przybierać? Czy w Europie istnieje współczesne niewolnictwo? Jaka praca jest „przymusowa”? Jak zidentyfikować ofiarę handlu ludźmi i jej pomóc? Kto walczy z handlem ludźmi w naszym regionie, Polsce i w Europie? Na te i inne pytania odpowiadali ekspertki i eksperci zaproszeni do debaty zorganizowanej przez Przedstawicielstwo Regionalne Komisji Europejskiej, Biuro Parlamentu Europejskiego we Wrocławiu oraz Fundację La Strada:

  • Irena Dawid-Olczyk – prezeska Fundacji przeciwko Handlowi Ludźmi i Niewolnictwu La Strada,
  • Martyna Gacek-Świecik – specjalistka ds. komunikacji społecznej, Przedstawicielstwo Regionalne Komisji Europejskiej w Polsce,
  • Filip Rakoczy-Nazimek – radca prawny, NOMADA Stowarzyszenie na Rzecz Integracji Społeczeństwa Wielokulturowego,
  • dr Paweł Zalewski – Wydział Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu,
  • Ewelina Zygmunt – sekretarz Dolnośląskiego Zespołu ds. Przeciwdziałania Handlowi Ludźmi.

Debatę moderowała dr Agnieszka Florczak z Instytutu Politologii Uniwersytetu Wrocławskiego. 

Wydarzenie rozpoczęło przedstawienie świadectwa beneficjentki Krajowego Centrum Interwencyjno-Konsultacyjnego dla Ofiar Handlu Ludźmi, której przejmującą historię odczytała Anna Cieślak, aktorka filmowa i teatralna, ambasadorka Fundacji La Strada. Była to historia kobiety, która doświadczyła pracy przymusowej po przyjeździe zarobkowym do Polski: 


„Pracowałam po 12 godzin dziennie. Raz za dnia, raz w nocy. 6 dni w tygodniu. Czasami za 400 zł miesięcznie, a czasem nawet za darmo. I ten dźwięk płaczu. Wszystkie płakałyśmy. Całe dnie… noce. Nie masz możliwości wypoczynku. Jesteś jak na łańcuchu”.

Przedrozpoczęciem samej debaty Liwia Palus z Centrum Badań nad Handlem Ludźmi Uniwersytetu Wrocławskiego wygłosiła wykład wprowadzający na temat form, skali i aktualnych trendów zjawiska handlu ludźmi oraz jego genezy i definicji. Zdaniem ekspertki mamy dziś do czynienia z progresją tego procederu. Choć współczesna formuła omawianego zjawiska diametralnie różni się od tej pierwotnej, którą znamy jeszcze z czasów starożytnej Grecji czy Rzymu, to handel ludźmi jest przestępstwem niezwykle charakterystycznym. Grupy przestępcze dzięki wysokiemu stopniowi zorganizowania, prowadzą skoordynowane działania równolegle na wielu rynkach.

“Mówimy nie tylko o naruszeniu powszechnych wartości, ale też interesów i praw wielu jednostek i państw jednocześnie. W ten sposób łamane są fundamentalne prawa człowieka – i to kilka paralelnie” – Liwia Palus. 

Po tym wprowadzeniu głos przejęła moderatorka debaty, dr Agnieszka Florczak, która zaprosiła pozostałe ekspertki i ekspertów do dyskusji. Jej pierwsze pytanie dotyczyło skali zjawiska handlu ludźmi z Europie.

Martyna Gacek-Świecik z Przedstawicielstwa Regionalnego Komisji Europejskiej we Wrocławiu przedstawiła dane Komisji Europejskiej w tym temacie. Handel ludźmi do wykorzystywania seksualnego pozostaje w Europie dominującą formą eksploatacji. Jednak wyraźnie wzrasta skala zjawiska handlu ludźmi do pracy przymusowej, to 30 % w 2021. W porównaniu z latami 2017–2018 (15 %) odnotowano jego znaczące nasilenie. Handel ludźmi do celów wyzysku pracowników jest najczęstszą formą wykorzystywania w siedmiu państwach członkowskich Belgia, Włochy, Łotwa, Luksemburg, Malta, Polska, Słowacja.

Zgodnie z europejskimi statystykami pięć państw UE, których obywatele najczęściej padają ofiarą handlu ludźmi, biorąc pod uwagę wartości liczbowe, to Rumunia, Francja, Włochy, Bułgaria i Polska. Pięć państw trzecich, których obywatele najczęściej padają ofiarą handlu ludźmi w UE to Nigeria, Chiny, Mołdawia, Pakistan i Maroko. 37 % Wszystkich zarejestrowanych ofiar było obywatelami kraju, w którym je zarejestrowano (handel ludźmi w granicach jednego kraju). Kobiety i dziewczynki wciąż stanowią znaczną większość ofiar (63%) jednak liczba chłopców i mężczyzna jako ofiary handlu ludźmi się zwiększa- 31%. Jedna na cztery ofiary to dziecko.

„UE od lat prowadzi walkę z handlem ludźmi, na szerszą skalę od 2011 r., kiedy to powstała pierwsza dyrektywa przeciwko handlowi ludźmi. Miała zapewnić lepszą ochronę ofiar, wzmocnić reakcję organów ścigania i sprawiedliwości. W ostatnich latach formy wyzysku zmieniły się, a przestępstwa tego typu szerzą się coraz silniej w przestrzeni online. W grudniu 2022 roku Komisja Europejska zaproponowała wzmocnienie i zaktualizowane tej dyrektywy do nowych wyzwań. Zaktualizowane przepisy przewidują m.in. obowiązkowe sankcje za przestępstwa związane z handlem ludźmi nie tylko wobec osób fizycznych, lecz również wobec przedsiębiorstw oraz kryminalizację świadomego korzystania z usług podmiotów wykorzystujących pracę przymusową, aby ograniczać popyt na tego typu usługi” – Martyna Gacek-Świecik.

Irena Dawid- Olczyk, prezeska Fundacji La Strada, która od 1995 roku walczy z handlem ludźmi w Polsce, zwróciła uwagę na problemy z wiarygodnością dostępnych danych i statystyk. „Tam gdzie się spodziewamy handlu ludźmi, tam go szczególnie szukamy i badamy. Na tej podstawie tworzy się statystyki i koło się zamyka. Skala problemu jest jednak o wiele większa”.

“Dotychczas zgłosiło się do nas ponad 80 ofiar, z czego wszczętych zostało 7 postępowań. Na początku rozmawiamy z osobami, które do nas trafią, następnie wypełniamy liczne formularze, dokumenty i jeśli stwierdzimy, że dana osoba padła ofiarą handlu ludźmi, lub pracy przymusowej, wówczas przekazujemy sprawę do organów ścigania. Priorytetem jest bezpieczeństwo tych osób, ale to, że często czują się one zagrożone w miejscu, w którym zostali wykorzystani, sprawia, że boją się składać obciążające zeznania” – Irena Dawid-Olczyk.

Zapytana o to, jakie zmiany instytucjonalne i prawne w Polsce powinny być wprowadzone odpowiedziała, że jej zdaniem przydatnym narzędziem byłaby procedura odwoławcza od wydawanego oświadczenia dot. statusu ofiary handlu ludźmi. 

“Warunki w Polsce na dzień dzisiejszy sprzyjają zjawisku handlu ludźmi do pracy przymusowej” – komentował reprezentujący Filip Rakoczy-Nazimek  ze Stowarzyszenie Nomada. „Czas oczekiwania na legalizację pobytu to teraz nawet 2-3 lata, zamiast deklarowanych 6 miesięcy. Co ma robić człowiek, który przyjechał zarobić w tym czasie? Staje się podatny na proceder pracy na czarno” – mówił.  

“W ostatnich latach obserwowaliśmy nasilenie zjawiska zachęcania osób z zagranicy do przyjazdu do pracy do Polski. Nagle okazuje się, że na miejscu niektóre rzeczy zaczynają wzbudzać podejrzenia, zaczynając od zatrzymania paszportu pod pretekstem wypełnienia potrzebnych wniosków, różnicy w obiecywaniu wynagrodzeniu (brutto/netto), ponadwymiarowej pracy, uwłaczających warunków mieszkania czy zniechęcania do oddalania się od miejsca pracy pod pretekstem bezpieczeństwa pracownika. I wtedy zaczyna się dopiero hazard. Czy uda się uciec? Czy spotka kogoś, kto zechce pomóc? Czy uda się udowodnić winę sprawcy? A nawet, czy osoba poszkodowana zdecyduje się w ogóle ujawniać?”. Zapytany o to, co jego zdaniem mogłoby wpłynąć na poprawę sytuacji skonstatował, że to w dużej mierze kwestia dobrze dofinansowanych służb i urzędników, którzy będą w stanie skutecznie działać na rzecz walki z handlem ludźmi i pracą przymusową – ,,Nie może być tak, że to na NGO’s spada cały ciężar pomocy poszkodowanym”.

Nadkom. dr Paweł Zalewski odniósł się do sytuacji, z jaką mierzyliśmy się po wybuchu wojny w Ukrainie, w pierwszych miesiącach 2022 r. “W kwietniu 2022 r. odnotowaliśmy napływ około 3 milionów migrantów wojennych, głównie obywateli Ukrainy. Istniało wówczas duże prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska handlu ludźmi, ale mogę powiedzieć, że podołaliśmy wyzwaniu. Wrocławska policja, podobnie jak to miało miejsce w innych miastach, stale patrolowała dworzec – czyli główny hub pomocy uchodźcom. Sprawdzaliśmy też osoby, które na miejscu proponowały im transport i pracę, w kraju lub za granicą”.

W 2022 r. w całej Polsce prowadzonych było 20 postępowań dotyczących handlu ludźmi. Policja zidentyfikowała ponad 30 ofiar, a 15 podejrzanych usłyszało zarzuty.

“Policja prowadzi również działania prewencyjne. W ubiegłym roku policja w Polsce przeprowadziła ponad 800 spotkań informacyjnych i szkoleń z zakresu przeciwdziałania handlowi ludźmi. Stale kontrolujemy firmy, fabryki i punkty sprzedaży pod kątem wyzysku pracowniczego, współpracując m.in z Państwową Inspekcją Pracy. Wejście do fabryki nie jest proste, mają swoich adwokatów, zabezpieczenia, co sprzyja ukrywaniu ewentualnych nadużyć wobec pracowników, szczególnie z innych krajów” – mówił Zalewski.

Na pytanie czego oczekiwałby w celu poprawy sytuacji, nadkomisarz podkreślił jak istotne jest to, aby policja, prokuratura i sądy mówiły jednym głosem oraz jak ważne jest odpowiednie wsparcie ofiar ( godna opieka, dobre schronienie, dostęp do psychologa).

Ewelina Zygmunt przedstawiła misję Dolnośląskiego Zespołu ds. Przeciwdziałania Handlowi Ludźmi oraz jego ostatnie działania. Celem działań Zespołu jest usprawnienie działalności prewencyjnej oraz wsparcia i reintegracji ofiar (w szczególności obywateli polskich), a także pobudzenie aktywność w tym zakresie lokalnych samorządów i organizacji pozarządowych.

Pod koniec spotkanie nie zabrakło również pytań od publiczności, szczególnie zainteresowanej kulisami pracy policji i szukaniem nowych rozwiązań na drodze walki z handlem ludźmi. W wydarzeniu wzięło udział ok. 80 uczestników, zarówno osoby starsze, jak i młodzież szkolna i studenci. Podczas wydarzenia w Domu Europy została także zaprezentowana galeria plakatów „Gallery Anty Modern Slavery” stworzona przez studentów i artystów grafików nt. problemów pracy przymusowej.